Weronika Leska

Takim oto sposobem witamy maj, a dla hecy wrzucam sesje z końca lutego.
W końcu jest całość. Jedna z moich ulubienic, co podkreślam nonstop – Werka. Werka to jest miszczyni moi mili. I wyobraźcie sobie, że to zielone tło jest w rzeczywistości jarającym green screenem.. He he.. Wystarczy Leska, stylówka Leski, troche inne światło, lekki kolor selektywny i co?!
MEDŻIK.

A tak ogólnie, to żyję, żyję.. Ale nie będę obiecywać, że postaram się być tutaj częściej bo tego już wiem, że nie przewidzę 😀 Ale typowo – zawsze na czasie na instagramie. Dziubki <3

***

mod, styl: Weronika Leska
fot: Katarzyna Przybyła
Nikon D610 + 50mm 1.4 + światło ciągłe

 

Skomentuj!

Scroll Up
%d bloggers like this: