Reaktywacja.

Halo? Jest tam kto?

No bo ja jestem i chyba jednak wracam. Mam tak dużo wolnego czasu, że postanowiłam przywrócić bloga. A tak serio, to jednak potrzebuje czasami coś tutaj skrobnąć i mi tego brakowało. A, i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu kilka osób zapytało, dlaczego nie dodaje nic na bloga. #influencergoals

Heh, bo nie istniał.

Co u mnie? Czy ja w ogóle jeszcze mam co tutaj dodawać?
Jestem całkiem szczęśliwym korposzczurem i nawet lubię swoją pracę. Mam przez to znacznie mniej czasu na zdjęcia i jeszcze mniej ochoty na późniejsze ślęczenie nad obróbką. Nie da się jednak ukryć, że jak uda się coś nowego zrobić i obrobić to przypominam sobie jak wielką frajdę z tego mam i jak ogromne spełnienie mnie ogarnia.

Nie mam zamiaru zobowiązywać się tutaj, że posty będą regularnie dodawane w każdą środę, blablabla. To ciśnienie które sama na siebie nakładałam odbierało mi niejednokrotnie cały fun z dbania o to miejsce.

Czego się możecie spodziewać?
Tego co zawsze 😉 Z jednym dodatkiem – połknęłam podczas nieobecności tutaj małego „kwiatkowego” bakcyla, a później niejako związanego z tą tematyką, bakcyla „makramowego”. Który to z kolei mocno jest związany z moimi totalnymi początkami w blogosferze i photoblogu z bransoletkami z muliny 😛 Dlatego pewnie prędzej czy później pochwalę się wyczynami.

Także witam się po przerwie kilkoma fotkami mej osoby, a od następnego wpisu nadrabiam wrzucanie sesyjek. Enjoy!

 

Skomentuj!

Scroll Up
%d bloggers like this: