Porto Greco

Wakacyjne statystyki blogowe są przerażające – jeden wpis w lipcu i jeden w sierpniu. Smuci mnie to, ponieważ na rozwoju bloga zależy mi najbardziej. Z facebooka się już trochę wyprowadzam, wprowadzam się za to dość intensywnie na dwa instagramowe konta. No ale nie będę przecież narzekać, bo przeżyłam kolejne świetne wakacje!

W tym roku rodzice zorganizowali wyjazd do Włoch. Ale wyjątkowo cały włoski wstęp zostawię na później i nie będzie w tej kategorii zbyt dużej hierarchii.. Wszystko dlatego, że plaża Porto Greco to jedno z najpiękniejszych miejsc jakie widziałam w życiu i tak bardzo lubię zdjęcia stamtąd, że nie mogłam się powstrzymać.

Nie mam dużo do powiedzenia odnośnie samego miejsca, wole żeby powiedziały zdjęcia i moje nastawienia. Plaża Porto Greco, to totalnie niewidoczna z ulicy, schowana w lesie, kamienista plaża. Jakieś 15 km od naszego miejsca pobytu, jakim było Vieste. Nigdy chyba nie widziałam aż tak krystalicznej wody. Bez butów do wody było trochę ciężko poruszać się po kamieniach.
Ta zatoka to też świetne miejsce do nurkowania. Mnóstwo zakamarków, małych jaskiń czy wielkich odłamów skalnych dosłownie pośrodku zatoki. Wędrujące słońce zmieniało co chwilę kolor wody, cienie padały co godzinę w inny sposób – prawdziwe widowisko!

Ja postanowiłam w tym roku trochę bardziej eksponować się przed aparatem i przywieźć również dla siebie fajne i modne pamiątki zdjeciowe. Nie bez powodu zakupiłam jeszcze w zimie arbuzo-ręcznik i wiele innych ananasowych gadżetów 😀 Nie byłabym również sobą, gdyby darowała sobie skok z tej uroczej skałki.

Skomentuj!

Scroll Up
%d bloggers like this: