Alberobello

W Krakowie dzisiaj deszczowo, więc zabieram Was dzisiaj w kolejne urocze miejsce we Włoszech.
Moi drodzy – Alberobello, czyli jedno z najbardziej magicznych miejsc ever. SERIO.

Jeżeli będziecie w rejonie Apuli, gorąco polecam Wam wycieczkę do tego uroczego miasteczka. Sławę przyniosła mu nietypowa zabudowa, czyli domki typu TRULLI, której nie spotkacie nigdzie indziej w Europie. Niedziwne więc, że zostały wpisane na listę swiatowego dziedzictwa UNESCO.
Te niespotykane nigdzie indziej domki to wynik małego oszustwa jakie ponad 300 lat temu wymyślili mieszkańcy Alberobello. Domniema się, że ówczesny władca zakazał chłopom budowania stałych domostw, z racji, że będą oni musieli się przemieszczać tam gdzie będą w danej chwili potrzebni do pracy. Domy te faktycznie nie są stałe, ponieważ ich dachy zbudowane są bez zaprawy, dlatego w razie potrzeby mieszkańcy dosłownie zwijali swój dobytek.. Ale co z tym oszustwem? Otóż, druga teoria (wiadomo jak to z historią, kilka wersji i żadna do końca nie jest potwierdzona) mówi o tym, że w mieście nie pobierano podatków od niewykończonych budynków, a trulli oczywiście nie można było uznać za budynek ukończony.

Na dachach niektórych trulli zauważamy podczas spaceru po mieście różne dziwne znaki. Każdy miał swoje znaczenie, ale nie wszystkie są rozszyfrowane. Służyły jako znak rozpoznawczy lub ukazywały przekonania i wierzenia mieszkańców.

A o to czikita, vdziowa mamita – Irmina.

Aktualnie, miasteczko cieszy się dużym zainteresowaniem turystów, którzy rocznie odwiedzają miasto w ilości nawet miliona. To istny raj fotograficzny. Piękne zadbane uliczki, wejścia do domostw nie pozwolą Wam odłożyć aparatu.

Zachęcam do odwiedzin tego miasteczka. Ale koniecznie z butelką zimnej wody, upał daje się we znaki..

Skomentuj!

Scroll Up
%d bloggers like this: